ekwarzysta
ekwarzysta.blog.interia.pl
<< Maj 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
Księga gości
 
O mnie
ekwarzysta
Słówko o mnie
Zobacz mój profil

Kiedys miałem okazje przeżycia wspaniałego cyberseksu z pewna kobieta... prowadząca na dodatek blog na którym zamieszcza zapisy swoich rozmówek. Myśle, że warto tam zajżeć - suczka.webd.pl

Notki
Bez kobiety 2009-12-31
Nie sadzcie ze przestalem pisac, ale narazie przez te 2 miesiace funkcjonuje w celibacie.
Nie sadzilem ze mi obciagnie 2009-10-31



Razem z kumpela przeslismy sie na maly spacerek po miescie. Na poczatku miesiaca bylo już chlodniej, jednak lodziarnie jeszcze nie zwinely interesu. Mijając lodziarnie kumpela spytala sie "lodzika?" i figlarnie mrugnela. "Pewnie" odrzeklem rowniez puszczajac oko. Znamy sie juz kilka lat wiec sadzilem ze zartuje, czas pokazal ze sie pomylilem. Liżac lody spacerowalismy dalej chodnikiem, w koncu mocno sie sciemnilo. "To jak z tym lodzikiem" zapytalem figlarnie, "mowisz i masz" odrzucila na pewniaka a ja zaczalem sie smiac. "Sadzisz ze robie sobie jaja?" Zatrzymala sie blisko otwartej ciemnej bramy, znow sie rozesmiala jednak zupelnie inaczej. W chwile pozniej przycupnelismy w bramie w najciemniejszym jej zaulku a Kaska juz kleczala przedemna. Dobrze wiedziala co robi a takze w jaki sposob to robi. Pierwsze zaskoczenie zmienilo sie w rozkosz. Rany, w zyciu nikt mi nigdy nie zrobil tak impulsywnego, przyjemnego obciagniecia. Wyszlismy z bramy jakby nic sie niezwyklego nie zdazylo, pelen luzik. Nadal gadajac beztrosko i bez zadnych ceregieli odprowadzilem ja pod dom.
Niezły lodzik w kiblu 2009-09-28
W poprzedni weekend pojechaliśmy z chłopakami na jakiś koncert hiphopowy , a że mieliśmy plany tego wieczora nieco narąbać, więc wybraliśmy się komunikacją. W docelowym miejscu oczywiście tłumy ludzi, normalnie właściwie, natomiast całkiem miło zaskoczył nas fakt, że przyszło strasznie dużo nastolatek. DJ puszczał spoko muzę, hiphopy na scenie mieli z widowna dobry kontakt, i już po browcu udało nam się przyjemnie złapać klimat. Na sali, obok mnie, było kilka niezłych dupek, jedna od razu mi się spodobała. Była blondynką przeciętnego wzrostu, o niezwykle niewinnym wyrazie twarzy, ubrana w koszulce swojej uczelni. Niby bezpośrednio z wykładu a jednocześnie strasznie podniecająco i jej cycuszki że tylko wnie wejść. Podniecało mnie jak tańczyła, jej ciałeczko nieźle poruszało się z bitami. Stałem zapatrzony w jej falujący, duży dekolt zobaczyłem, że zwolniła i również przygląda mi się. Czułem że czerwienie się, jednak jej najwidoczniej się to spodobało, zaraz potem poruszała się już tak blisko że co chwila wyczuwałem jej perfumy. W tańcu lekko ocieraliśmy się o siebie, niby przez przypadek, tylko oboje wiedzieliśmy, że tego chcieliśmy. Po zakończonym następnym kawałku udała się w stronę toalety, a ja poczułem, że powinienem za nią iść. Ciekawy byłem czy czeka mnie dzisiaj jakieś miłe obciągako jakiemu nie miałem nic przeciwko. Weszlismy razem do kabiny, a ona szybko, od razu wyjęła mój instrument, który momentalnie naprężył się od jej dotyku. Widać było że wiedziała, jak się obchodzić z wycelowanym w jej usta fiutkiem. Tel niestety dać nie chciala, mimo że przeflirotwaliśmy potem wspólnie z 2 godziny.

Zobacz serwisy INTERIA.PL